| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Kategorie: Wszystkie | teoria | ustawki | w praktyce
RSS
piątek, 10 kwietnia 2009
UFA sadzi kwiatki.
Ze strony UFA:

wylądował w rabatkach
informancja z ostatniej chwili:

w betonowym sarkofagu pod ufą zasadzono (po uprzednim usunięciu psiej kupy) sześć kwiatków. po zastanowieniu dodano dla okrasy dwie pary gipsowych odlewów stóp (wyjętych z samochodu siwej) wystających z ziemi po jednej stronie tak powstałego klombu. w trakcie dodawania do tgo jeszcze odlewu nosa i trzech palców przechodząca sąsiadka zaproponowała ze śmiechem wypchanie ziemią różowych rękawic gumowych leżących nieopodal (do sadzenia kwiatków potrzebne). następnie nadjechał radjowóz. panowie policjanci ze śmiechem zapytali, kogo i dlaczego grzebiemy. pytali, czy nie zasadziłybyśmy orzecha włoskiego u jednego z nich na działce. odparłyśmy, że orzech z ziemi włoskiej do polski.





środa, 01 kwietnia 2009
Początek wiosny na Pradze.

Pierwszy dzień wiosny przypada na 21 marca, ale jak wiadomo, pogoda wtedy jeszcze niechętnie się statkuje. Kwiecień to już jednak idealny czas na rozpoczęcie ogrodniczej dywersji. Na początek - skromny start na ul. Międzynarodowej: 15 l ziemi i 10 bratków, pół godziny roboty przy czyszczeniu ziemi z petów i innych śmieci., oraniu ziemi saperką i sadzeniu. Pomysł na akcję zrodził się zaledwie 3 godziny wcześniej.


Zaniedbane od dawna donice mogą w końcu odetchnąć odrobiną zieleni. Już niedługo kolejne akcje!


EDIT 10.04: Po tygodniu, jak widać, bratki mają się całkiem nieźle. :)


piątek, 20 marca 2009
Partyzantka Ogrodnicza na TEKTURA FEST II
Lublińska TEKTURA w tym roku wzbogacona będzie o aspekt ogrodniczy:

22.o3.2009 niedziela

godz. 13.oo Partyzantka ogrodnicza - sadzenie żywopłotu na Wieniawskiej!

Czym jest TEKTURA?

TEKTURA zaprasza na swój WŁASNY festiwal!Jest on kolejną okazją by spotkać się z ciekawymi działaniami kontrkulturowymi: streetart, slam, squatting, koncerty DIY, wystawy, kino niezależne, teatr, forum wolnościowe. A także wziąć udział w inicjatywach takich jak partyzantka ogrodnicza, Masa Krytyczna, warsztaty streetart, fireshow, happening czy strefa wolnego handlu.

Wszystko to bez dotacji, sponsoringu, niezależnie, na własną rękę - przez nas i dla nas.

Szczegóły dotyczące programu na www.tektura.wordpress.com. My najprawdopodobniej tam nie dotrzemy, ale postaramy się namówić kogoś do wrzucenia tu relacji z wydarzenia.

No i super, że jesteśmy w programie TEKTURY cytowani, cieszymy się, że strona staje się powoli zauważalna.
wtorek, 20 stycznia 2009
Kulki z nasion

Jest to licząca całe wieki metoda siewu, nadająca się idealnie do płytkich gleb oraz do odzyskiwania nieużytków. Kulki najzwyczajniej w świecie rozrzuca się po ziemi i czeka na deszcz. Metoda jest tania i efektywna w przypadku prób gospodarowania dużych terenów.

Składniki:

1¼ szklanki suchej terakoty, przepuszczonej przez np. sitko w celu usunięcia grudek.

¾ szklanki suchego, organicznego kompostu

¼ szklanki nasion. Nadają się do tego najróżniejsze dzikie kwiaty czy warzywa.

Wykonanie:

Dokładnie wymieszaj kompost z nasionami, później połącz z glebą. W trakcie mieszania dodaj trochę wody, aby mikstura miała spójną konsystencję.

Następnie weź odrobinę między dłonie i, pocierając nimi, uformuj kulki wielkości pięciogroszówki. Tak uformowane kuleczki muszą przez dzień lub dwa wysuszyć się na słońcu.

Po tym czasie są gotowe do użycia: rozrzuć je na ziemi, na której chcesz, i podlej, lub zwyczajnie poczekaj na deszcz.

Podana ilość składników starcza na 30-40 kulek.

Tak naprawdę, jeśli nie masz kompostu, możesz po prostu wymieszać nasiona z wilgotną ziemią (i dokładnie wysuszyć). W naszym wypadku poskutkowało.

Jeśli jesteś wzrokowcem (i znasz angielski), to zajrzyj tu.

Jak to się w ogóle robi?
1. Znajdź skrawek jakiejś opuszczonej ziemi.

Nie uwierzysz, jak dużo zaniedbanych skwerków tworzy krajobraz miejski. Porzucone grządki, kupy błota, kwitnące śmieci. Wybierz jakiś niedaleko swojego miejsca zamieszkania, być może przechodzisz obok niego codziennie do pracy / szkoły / na zakupy, i mianuj się jego rodzicem. Teren usytuowany blisko ułatwi zajmowanie się nim na dłuższą metę.

2. Zaplanuj misję

Wybierz taką datę i godzinę wieczornego ataku, aby jak najmniej nieznajomych osób musiało ci się przyglądać. Zaproś zaufanych znajomych, lub inaczej – zachęcaj nieznajomych do pomocy.

3. Znajdź miejsce, w którym zaopatrzysz się w rośliny.

Im taniej, tym lepiej. Jeśli mieszkasz w mieście – celuj w sklepy ogrodnicze, supermarkety i targi. Jednak najtańsze rośliny są oczywiście za darmo. Jeżeli porozmawiasz ze sklepikarzem o celu, który ci przyświeca, być może dostaniesz kilka roślin za darmo. Możesz również poszukać znajomego z ogrodem (lub posiadać takowy). Pomyśl o tym terenie prywatnym jak o roślinnym „obozie przetrwania”.

4. Wybierz rośliny, które pójdą na front.

Musisz dobrze wybrać – odporność na suszę, zimno, a w niektórych miejscach, na wszędobylskich pieszych. Rośliny, które wybierzesz, powinny być w stanie zajmować się sobą same przez większość czasu. Pomyśl o efekcie – kolorze, jak długo roślina pozostanie zielona, rozmiarze. Rośliny te naprawdę powinny robić wrażenie przez tak długi czas w roku, jak to możliwe. Co powiesz na przyprawy? A krzewy?

5. Zaopatrz się w kalosze.

Kalosze nie tylko ochronią cię od błota, lecz również nie rzucają się zbytnio w oczy. Innym rozwiązaniem jest owinięcie butów plastikowymi torebkami – rozwiązanie dobre również dlatego, że łatwo się szybko pozbyć i nie pozostawiać za sobą śladów, jeśli będziesz zmuszona (bardzo) szybko się oddalić.

6. Pozostaw po sobie porządek.

Zabierz ze sobą coś, w co zapakujesz pozostałości po bitwie: resztki roślin, śmieci, doniczki czy kamyczki muszą zostać usunięte z pola bitwy. Jeśli nie było ciężko, schwytane na wietrze plastikowe torebki wystarczą (w mieście, jak pewnie wiesz, jest ich od groma); jeśli jednak pobojowisko jest całkiem konkretne, możesz wykorzystać np. torby z Ikei – plastik jest gruby i na pewno się nie podrze.

7. Podlewaj regularnie.

Odpowiedzialny partyzant nie porzuca swojego ogrodu i będzie się nim w miarę regularnie zajmował. Najważniejsze jest podlewanie – wiele rejonów na świecie cierpi z powodu niedoboru bądź braku wody. Dla przenoszenia wody nadają się kanistry po benzynie, które są pojemne oraz łatwo je przenosić. Z drugiej strony, możesz wyglądać podejrzanie, jak nocny podpalacz. Bardzo dobrze sprawują się kanistry z dyspenserów na wodę – jeśli pracujesz w biurze, bez problemu zdobędziesz jeden czy dwa.

8. Granaty / bomby z nasion.

W celu zazielenienia terenów, do których mamy utrudniony (w różnym stopniu) dostęp, przydatne bardzo stają się nasienne granaty – ziemia i nasiona, owinięte w wybuchowy płaszczyk bombki lub balonu. Przepisy wkrótce.

9. Broń chemiczna.

Wspomóż swoje rośliny naturalnymi chemikaliami. Niektórzy partyzanci mają szczęście posiadania miejsca na kompostowniki. Istnieją jednak przypadki zatrudniania do pomocy dżdżownic. Pewien partyzant hoduje w kuchni Eisenia Fetida, które przetwarzają resztki jedzenia w bogaty kompost i nawóz.

10. Wytłumacz, o co chodzi.

Poinformuj ludzi o tym, czego dokonałaś, zostawiając kilka ulotek pod drzwiami mieszkańców niedaleko nowego pola walki, plakatu na pobliskiej budce telefonicznej czy przystanku autobusowym. Rozmawiaj z przechodniami, możesz wziąć ze sobą kilka dodatkowych narzędzi – być może ktoś zechce się przyłączyć. Zaproś lokalne media – szczególnie, jeśli będą chętne pokryć koszty przedsięwzięcia (a wiele będzie chętnych).

11. Transport.

Jeśli masz zamiar walczyć w miejscu dość odległym od tego, w którym mieszkasz, chodzenie na piechotę może nie być najlepszym pomysłem. Jeśli uznajesz / posiadasz samochód, może on (wyjątkowo) okazać się przydatny. Jeśli natomiast jesteś pomysłowy, kilka rowerów też powinno dać radę.

1 , 2 , 3 , 4 , 5